Wiedza z medycyny estetycznej i medycyny sportowej. Najlepszy Portal - Warszawa!

Pacjenci przychodzący do bioterapeutów – kontynuacja

W opisanych przypadkach ujawnia się dodatkowa zaleta bioterapii, która, jak się okazuje, potrafi wykryć w organizmie człowieka nieprawidłowość, która nie jest jeszcze chorobą, nie osiągnęła jeszcze wartości progowej, ujawniającej swoją obecność bólem.

Czy zawsze trzeba koniecznie dotknąć miejsca bolącego, aby go usunąć? Okazuje się, że nie. Jechałem swego czasu kolejką elektryczną z panią Joanną P. Na samym początku podróży dowiedziałem się, że boli ją głowa. Siedząc obok niej, prosiłem, żeby położyła swoją rękę na ławce. Nakryłem jej rękę swoją niezauważalnie dla innych pasażerów i siedzieliśmy tak przez chwilę. Nie mówiła mi, czy to był mocny ból, ale przeszedł niemal tak samo szybko, jak wtedy, gdy dotyka się rękami głowy. Jeszcze ciekawiej odbyło się usuwanie bólu u pana B. (imienia nie pamiętam), w szpitalu w Redłowie, gdzie spotkaliśmy się przy łóżku jego matki leżącej na oddziale radiologicznym. Był po ekstrakcji zęba przebiegającej z powikłaniami. Wyciągnąłem rękę w jego stronę z odległości ok. 2 metrów, po czym ból minął po 5 minutach. Jeszcze ciekawsza historia z zębem przydarzyła mi się z Krzysztofem B., nauczycielem z Helu. Miał opuchnięty policzek – stan zapalny był mocno zaawansowany. W tym przypadku działanie było dłuższe. Zbliżając i oddalając dłoń od policzka w szybkim rytmie przypominającym wibrację, doprowadziłem do ustąpienia bólu. Już to zdziwiło i jego, i mnie. Cieszył się, że będzie miał spokojną noc, zanim jutro wybierze się do dentysty, by ząb usunąć. Spotkaliśmy się po pół roku. Tuż przed pożegnaniem przypomniałem sobie tamten epizod i zapytałem, co było dalej. – Z tamtym zębem? Roześmiał się. – Masz, popatrz sobie! Otworzył usta i dotknął jednego z nich swoim palcem. Przyznam się, że oniemiałem.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.