Wiedza z medycyny estetycznej i medycyny sportowej. Najlepszy Portal - Warszawa!

Pacjenci przychodzący do bioterapeutów

Do bioterapeuty przychodzi wielu pacjentów, z wieloma schorzeniami i działanie ich jest w jakimś tam procencie skuteczne, chociaż częstotliwość drgań pola bioterapeuty nie zawsze pokrywa się z częstotliwością pacjenta. Dzieje się tak zgodnie z zasadą, że nie tylko oddział maszerujący po moście noga w nogę potrafi zawalić most. Prawdopodobnie jeżeli jeden żołnierz tego oddziału (a może i trzech albo pięciu) nie będzie szedł w nogę, most się też zawali, tylko będzie to nieco trudniejsze do zrobienia.

Wspominałem już o przeskakiwaniu bólu z jednego szwu pooperacyjnego na drugi, ale były to rany typu, nazwijmy to tak, jednorodnego. Ale może zdarzyć się i tak, że dotykamy jakiegoś miejsca, które boli, a pacjent czuje rozchodzenie się mrowia we wszystkich kierunkach, po czym ból zmniejsza się lub znika w miejscu pierwotnym, a pokazuje się w innym, gdzie dotychczas go nie było. Ból taki można by nazwać wtórnym, drugorzędowym. Rozchodząca się we wszystkich kierunkach bioplazma natrafiła na miejsce nieprawidłowe, ale nieprawidłowość ta jest jeszcze podprogowa, jeśli za próg uznamy taką nieprawidłowość fizjologiczną, którą przyjmujemy za początek schorzenia albo bólu. Ta wtórna dolegliwość może pojawić się w trakcie działania, ale też i w jakiś czas później. I w jednym, i w drugim przypadku jest niegroźna i znacznie łatwiej usu- walna niż pierwotna.

Jeśli ktokolwiek poczuje dajmy na to w dniu 1 marca nasilające się ćmienie w okolicy żołądka, po czym uda się do lekarza i ten, po skierowaniu na specjalistyczne badania, stwierdzi wrzód żołądka, to za początek choroby skłonny będzie uznać, o ile tylko to zapamięta, początek miesiąca. Będzie to jednak zupełnie mylne przypuszczenie. Wrzód nie powstaje przecież z dnia na dzień. Jeśli na zdrowy i odporny organizm bodziec chorobotwórczy zadziała po raz pierwszy – to do pierwszych objawów bólu i do niszy wrzodowej jeszcze bardzo daleko. Zdaniem lekarzy 80% wrzodów żołądka wywołanych jest stresami, powtarzającym się zdenerwowaniem. Pierwsza sprzeczka małżeńska, pierwsza scysja w pracy, pierwsze grubiań- stwo w tramwaju przeradzające się w kilkuminutową wymianę nieuprzejmości – czy zdajemy sobie wtedy sprawę, że zaczynamy „pracować” na swój wrzód żołądka?

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.